Wielkie piłkarskie święto przy ul. Głębokiej przeszło do historii. Dwie galaktyczne drużyny stanęły naprzeciw siebie i rozegrały kapitalny mecz. Emocje sięgały zenitu. 3.01.2012 - ta data zapisała się na kartach polskiego i światowego futbolu. Zapraszamy na relację z tego, jakże ważnego, wydarzenia w życiu ZSO nr 6 w Gdańsku.
Krew pot i łzy - tak możemy dokładnie opisać to co działo się na hali sportowej ZSO nr 6 w Gdańsku. Była zacięta rywalizacja na boisku i na trybunach. Komentatorzy zdzierali gardła, żeby jak najdokładniej opisać każdą akcję, każde podanie, a do tego na bieżąco czytali założenia taktyczne drużyn. Szybkie zwroty akcji, kontrataki i strzały z dystansu to tylko szczypta tego co działo się na boisku.
Mariusz Pluta (sędzia zawodów) miał nie lada wyzwanie. Pozwalał na ostrą grę, co w pomeczowych statystykach rozczytac mogliśmy, że żaden zawodnik nie został upomniany nawet żółtym kartonikiem.
Naprzeciw siebie stanęły dwie galaktyczne drużyny. Kapitan uczniów (Mateusz Kubik) i nauczycieli (Artur Seruga) rozpoczęli na środku boiska tradycyjne przedmeczowe losowanie stron. Szczęście sprzyjało uczniom, więc i oni rozpoczęli mecz. Mecz w myśl ustalonych zasad trwał dwa razy dwadzieścia minut z dziesięciominutową przerwą na konsultacje z trenerami.
Nastroje przedmeczowe napawały optymizmem i zwiastowały grę do ostatniego gwizdka. Mecz zorganizowało Radio VILO (główny patronat medialny meczu). Honorowym patronem był dyr. ZSO nr 6 Tomasz Zbierski, a imprezie patronowali również: Biblioteka Gimnazjum, Biblioteka Liceum, Pedagog Liceum, o bezpieczeństwo zawodników dbała higienistka, a sponsorem, który dbał o uzupełnianie płynów zawodnikom, była firma Impresario Club.
Mecz rozpoczął się od kilku akcji pod bramką uczniów. Można było zauważyć przewagę siłową i taktyczną nauczycieli w pierwszej części meczu. Założenia taktyczne Szaraniec-Lechowskiej były jasne - strzelić pierwszego gola. Tak się stało w 11 min meczu. Po kapitalnym podaniu Wojciecha Osowskiego Artur Seruga otworzył wynik spotkania.
Podrażniona duma uczniów i zmiany wprowadzone przez Bogumiłę Jarosz sprawiły, że już po 5 min do bramki trafił Adam Nowocień. Uczniowie uwierzyli, że są w stanie powalczyć i urwać jeszcze kilka bramek nauczycielom i pod koniec pierwszej połowy Mateusz Kubik umieścił piłkę w bramce.
Do przerwy 1:2.
W przerwie meczu zawodnicy udali się do swoich trenerów, którzy bacznie analizowali każdą minutę spotkana. Nastąpiło kilka zmian personalnych i taktycznych. Przerwę w meczu uświetniły cheerleaderki z ZSO nr 6. Opiekowała się nimi Agnieszka Humięcka. Nie tylko kibice ale zawodnicy i komentatorzy spoglądali na tańczące dziewczęta. Bez dwóch zdań - występ przygotowany doskonale.
Po krótkiej przerwie drużyny wybiegły na boisko. Uśpioną czujnośc uczniów wykorzystał po raz drugi Artur Seruga i wyrównał stan rywalizacji na 2:2. To tylko rozwścieczyło uczniów, którzy po kapitalnych rajdach pod bramką nauczycieli wysunęli się na prowadzenie 2:4. Jeszcze kontaktowego gola strzelił A. Seruga, który w tym meczu zaliczył hat-tricka ale uczniowie nie dali za wygraną i postawili kropkę nad i strzelając bramkę na 3:5.
Mecz podsumował sędzia Mariusz Pluta:
Mecz komentowali: Dariusz Szymikowski i Wojciech Kurek.
Pomeczowe podsumowanie p. Hanny Szulman-Kudrin
Mecz podsumował dyr. Tomasz Zbierski:
Galeria zdjęć z meczu:





