Niedawno wybrałam się do teatru na spektakl pt. „Słodki ptak młodości”. Sztuka została napisana przez jednego z najsłynniejszych dramatopisarzy XX wieku Tennessee Williams'a (autora, m.in. Tramwaj zwany pożądaniem, Szklana menażeria), a przetłumaczył ją Jakub Roszkowski.
Chance Wayne (Michał Kitliński), po nieudanej próbie zabłyśnięcia talentem aktorskim w Hollywood, wraca do swojego rodzinnego miasteczka w towarzystwie podstarzałej gwiazdy kina – Księżniczki Kosmonopolis (Dorota Kolak) – i usiłuje zrobić wszystko, by nie dostrzec zmian, jakie zaszły zarówno w nim, jak i w mieszkańcach miejsca, w którym rządzi Boss Finley (Krzysztof Matuszewski) – radykalny prawicowy polityk.
Najważniejszym, tematem tej sztuki to fakt, że jest ona opowieścią o przemijaniu; jest opowieścią o tym, że nasza młodość i kariera nie będą trwały wiecznie, co widać na przykładzie dwóch głównych postaci – Księżniczce oraz Chance'ie. Ona zrozumiała, że wiek i choroba serca mogą przeszkodzić w powrocie na ekrany kin, z kolei do niego doszło w końcu, że nie będzie wiecznie piękny i młody, i że są inni (młodsi) początkujący aktorzy, którym warto dać szansę.
Warto również wspomnieć, że relacje międzyludzkie nigdy nie pozostają takie same, co można pokazać na przykładzie Chance'ie i jego starych znajomych z miasteczka. Chance był niegdyś w bliskiej relacji z Heavenly Finley (Emilia Komarnicka), kochał ją, chciał ją zabrać ze sobą do Hollywood. Nie powiodło im się jednak, w dodatku pewne wydarzenia, które spotkały kobietę, doprowadziły do popsucia ich relacji.
Spektakl był ciekawy, chwilami zabawny, jednak po serii przemyśleń i scen końcowych widz odniesie inne wrażenie. Scenografia, kostiumy oraz muzyka zostały zredukowane do minimum; były delikatnym tłem do tego, na co naprawdę warto było zwrócić uwagę.
Aktorzy bardzo dobrze odegrali swoje role, a prawdziwym „objawieniem” była Dorota Kolak, która naprawdę genialnie wczuła się w rolę i nie wstydziła się jej, czym wywarła na mnie i na obecnych na sali bardzo duże i bardzo pozytywne wrażenie.
Scenariusz został dobrze przemyślany przez reżysera Grzegorza Wiśniewskiego. Dodatkowo sztuka zmienia nasz sposób patrzenia na życie i pobudza wyobraźnię. Z czystym sercem mogę polecić tą sztukę każdemu.





