Radio VILO
 

Słuchaj nas na żywo:

 

Real Player-256 1499068790553313451

 

Na żywo

 

 

Migawki:

Napisane 28.10.2011 przez
radwanska-w-masters  25 października rozpoczął się w Stambule najwyższy rangą turniej światowy w tenisie ziemnym –...

677166248   youtube icon

Pogoda:

An error occured during parsing XML data. Please try again.
 

Słodki ptak młodości

P4150628Niedawno wybrałam się do teatru na spektakl pt. „Słodki ptak młodości”. Sztuka została napisana przez jednego z najsłynniejszych dramatopisarzy XX wieku Tennessee Williams'a (autora, m.in. Tramwaj zwany pożądaniem, Szklana menażeria), a przetłumaczył ją Jakub Roszkowski.

Chance Wayne (Michał Kitliński), po nieudanej próbie zabłyśnięcia talentem aktorskim w Hollywood, wraca do swojego rodzinnego miasteczka w towarzystwie podstarzałej gwiazdy kina – Księżniczki Kosmonopolis (Dorota Kolak) – i usiłuje zrobić wszystko, by nie dostrzec zmian, jakie zaszły zarówno w nim, jak i w mieszkańcach miejsca, w którym rządzi Boss Finley (Krzysztof Matuszewski) – radykalny prawicowy polityk.

Najważniejszym, tematem tej sztuki to fakt, że jest ona opowieścią o przemijaniu; jest opowieścią o tym, że nasza młodość i kariera nie będą trwały wiecznie, co widać na przykładzie dwóch głównych postaci – Księżniczce oraz Chance'ie. Ona zrozumiała, że wiek i choroba serca mogą przeszkodzić w powrocie na ekrany kin, z kolei do niego doszło w końcu, że nie będzie wiecznie piękny i młody, i że są inni (młodsi) początkujący aktorzy, którym warto dać szansę.

Warto również wspomnieć, że relacje międzyludzkie nigdy nie pozostają takie same, co można pokazać na przykładzie Chance'ie i jego starych znajomych z miasteczka. Chance był niegdyś w bliskiej relacji z Heavenly Finley (Emilia Komarnicka), kochał ją, chciał ją zabrać ze sobą do Hollywood. Nie powiodło im się jednak, w dodatku pewne wydarzenia, które spotkały kobietę, doprowadziły do popsucia ich relacji.

Spektakl był ciekawy, chwilami zabawny, jednak po serii przemyśleń i scen końcowych widz odniesie inne wrażenie. Scenografia, kostiumy oraz muzyka zostały zredukowane do minimum; były delikatnym tłem do tego, na co naprawdę warto było zwrócić uwagę.

Aktorzy bardzo dobrze odegrali swoje role, a prawdziwym „objawieniem” była Dorota Kolak, która naprawdę genialnie wczuła się w rolę i nie wstydziła się jej, czym wywarła na mnie i na obecnych na sali bardzo duże i bardzo pozytywne wrażenie.

Scenariusz został dobrze przemyślany przez reżysera Grzegorza Wiśniewskiego. Dodatkowo sztuka zmienia nasz sposób patrzenia na życie i pobudza wyobraźnię. Z czystym sercem mogę polecić tą sztukę każdemu.

 

Na żywo

klodka

 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com